Szczerze, to nawet nie rozumie hetero.
Nie to co jego ojczym, który wysyła już
ponad dwudziestoletniego chłopaka do psychiatry, bo przecież „to można leczyć”.
Ale po jego trupie, jak da sobie namieszać
w głowie przez jakiegoś doktorka. Nie. Ma. Mowy. Kropka.
W pewnym momencie jednak zaczyna żałować
swej odmienności, ponieważ na horyzoncie pojawia się chłopak uroczy i
nieśmiały, pełen wewnętrznego ciepła i inteligentny.
To chyba nie powinny być złe wieści,
prawda?
Nie jeżeli twoja miłość okazuje się innej
orientacji, a do tego jest twoim przyrodnim bratem.
Prolog
Prolog

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz